Piłka Nożna Polecane Sport 

Sprawa zaległości Ruchu na razie bez finału

Pierwszoligowy Ruch Chorzów nie spłacił zaległości wymaganych przez Komisję ds. Licencji Klubowych PZPN. Termin mija w środę. „Nie komentujemy sprawy” – poinformował rzecznik klubu piłkarskiego Witold Jajszczok.

„Niebiescy” zostali na początku stycznia ukarani odjęciem sześciu punktów za brak spłaty zaległych zobowiązań. Po uregulowaniu wymaganych zaległości do 28 lutego kara zostanie ograniczona do jednego punktu.

W międzyczasie odwołanie Ruchu odrzuciła związkowa Komisja Odwoławcza ds. Licencji Klubowych. Ruch zaskarżył tę decyzję do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim.

„Nie zapłaciliśmy i nie komentujemy sprawy. Jesteśmy w stałym kontakcie z komisją licencyjną, czekamy na jej decyzję. Odwołaliśmy się do trybunału” – poinformował Jajszczok.

To dla śląskiego klubu kolejna sankcja, bo jego piłkarze rozpoczęli sezon z pięcioma ujemnymi punktami. Chodzi o spełnienie kryterium F09 Podręcznika Licencyjnego, czyli spłatę zobowiązań powstałych pomiędzy 1 stycznia a 30 czerwca 2017 roku, które należało uregulować do 30 listopada 2017 roku.

Ruch odwoływał się od styczniowej kary, bo jego działacze stoją na stanowisku, że nie mogli spłacić zobowiązań we wskazanym terminie, ponieważ nie pozwalało im na to postępowanie restrukturyzacyjne zaakceptowane przez sąd i wierzycieli, w tym także piłkarzy.

Ruch zajmuje po 19 kolejkach ostatnie miejsce w tabeli 1. ligi, niezależnie od tego, czy zostanie ostatecznie ukarany odjęciem sześciu, czy tylko jednego punktu.

Podopieczni trenerów Juana Ramona Rochy i Krzysztofa Warzychy do walki o utrzymanie przygotowywali się na dwutygodniowym zgrupowaniu na Cyprze. Klub pozyskał dwóch napastników – Pawła wojciechowskiego z Odry Opole i Mateusza Majewskiego z rezerw Legii Warszawa, z kolei do Stali Mielec przeniósł się pomocnik Bartosz Nowak.

Prezes i współwłaściciel „Niebieskich” Janusz Paterman przekonywał podczas niedzielnej mszy w intencji Ruchu, że klub nie upadnie. „1 marca minie rok od objęcia przeze mnie funkcji prezesa. Oczywiście są przeciwności, które trzeba przezwyciężyć, ale rok temu wydawało się, że należy to wszystko zamknąć i zrezygnować, tak trudna była sytuacja. Ale nie zrezygnowaliśmy. Włożone zostały ogromne pieniądze, by coś, co na pozór było nie do uratowania, wyprowadzić na prostą. Jesteśmy o mały krok od tego, by nam się to udało. Nie ma innej opcji” – argumentował Paterman.

W niedzielę na inaugurację „wiosny” chorzowianie podejmą Bytovię Bytów.

Related posts

Leave a Comment