Dorota Gardias w szpitalu pod tlenem! Tragedia spowodowana przez Koronawirusa

Dorota Gardias w szpitalu pod tlenem! Tragedia spowodowana przez Koronawirusa

Dorota Gardias poinformowała o tym, że została zakażona Koronawirusem oraz, że przebywa w szpitalu. Teraz, kiedy czuje się już lepiej, postanowiła zdradzić jak wyglądał przebieg choroby i od kogo się zaraziła.

“Zaraziłam się od mojej córeczki. W jej klasie były chore osoby łącznie z nauczycielem” – napisała na InstaStory Dorota Gardias.

Kobieta w kolejnym snapie zdradziła, jak wyglądał u niej przebieg choroby…

“Początkowo miałam gorączkę do 38,3 stopni C, ból mięśni (głównie plecy), oczu, głowy, lekki kaszel. To trwało cztery dni. Te objawy zaczęły ustępować… Straciłam smak, węch i zaczął się ból w płucach, duszności i kłopot z oddychaniem (płytki oddech) – te objawy zaczęły się nasilać, dlatego trafiłam do szpitala” – czytamy.

Gardias nie zapomniała o przekazaniu dobrych wiadomości. Dotyczą one jej córeczki, Hani. Okazuje się, że dziewczynka jest już w zdecydowanie lepszym stanie.

“Haneczka przeszła to bardzo łagodnie, trzy doby z podwyższoną temperaturą i to wszystko… Mam też wspaniałe wieści, dwa testy na obecność wirusa są ujemne – córeczka może już wyjść ze szpitala – jest zdrowa” – poinformowała Dorota.

Dorota Gardias zdementowała również plotkę o rzekomym podłączeniu jej do respiratora. Jak się okazuje, doraźnie korzystała tylko z maseczki tlenowej.

“Nie byłam podpięta pod respirator! Oddychałam samodzielnie, a przy nasilającej się duszności pomagał mi tlen” – dodała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *