Szczepionka to placebo?! Zaszczepiony pielęgniarz zachorował na koronawirusa

Szczepionka przywróci nas do normalności – to hasło powtarzane przez polityków z całego świata. Czy jednak w nasze ciała wstrzykiwane jest placebo? Udowodnić to może przypadek pielęgniarza z Kalifornii.

Media w USA poinformowały niedawno o przypadku mężczyzny, który zachorował na koronawirusa kilka dni po podaniu pierwszej dawki szczepionki Pfizer/Biontech. 45-latek początkowo nie odczuwał żadnych efektów ubocznych. Po upływie 6 dni pojawiły się jednak u niego objawy charakterystyczne dla COViD-19. Test który mu wykonano wskazał wynik pozytywny.

Sprawa pielęgniarza z Kalifornii jest badana, ale jak powiedział w rozmowie z ABC 10News dr Christian Ramers, specjalista od chorób zakaźnych z Ośrodków Zdrowia Rodzinnego w San Diego, tydzień po przyjęciu pierwszej dawki, odporność 45-latka była na poziomie około 50 procent. Oznacza to, że nadal istniało ryzyko zakażenia.

Dr Ramers podkreślił, że przypadek pielęgniarza potwierdza to, o czym zakaźnicy i wirusolodzy mówili jeszcze przed pojawieniem się szczepionki. A mianowicie, że epidemia nie zniknie wraz z rozpoczęciem szczepień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *