0

Bartłomiej M. pójdzie siedzieć? Wszystko przez wódkę „Misiewiczówkę”

Share

Bartłomiej M. ma kolejne problemy z prawem! Po wyjściu z aresztu były rzecznik MON zajął się nielegalną sprzedażą wódki. Trafi do więzienia?

Jakiś czas temu bliski współpracownik Antoniego Macierewicza został oskarżony o korupcję i działanie na szkodę spółek skarbu państwa. Bartłomiej M. trafił do aresztu, jednak wyszedł, wpłacając 100 tysięcy złotych poręczenia.

Po wyjściu były aptekarz rozkręcił kolejny interes, jednak nielegalny. Jak się okazało, Bartłomiej M reklamował w sieci oraz sprzedawał wódkę “Misiewiczówka” bez zezwolenia. Były rzecznik MON na stronie internetowej zapewniał, że trunek jest klasy premium, a receptura wódki “oparta jest na starannie pielęgnowanych kłosach pszenicy, bez żadnego opryskiwania i bez dodatków detergentów”. Sprawa została skierowana do Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy.

W okresie od 31 stycznia 2020 roku do 17 września 2020 roku na ogólnodostępnym profilu na portalu twitter.com i stronie internetowej misiewiczowka.pl publicznie reklamował wódkę “Misiewiczówka” poprzez zamieszczenie grafiki oraz opisu, w których rozpowszechniał nazwę producenta, znaki towarowe oraz symbole graficzne, służące popularyzowaniu znaków towarowych napoju alkoholowego – czytamy w akcie oskarżenia.

Pierwsza rozprawa ma odbyć się już 3 lutego 2022.