0

Białoruska elektrownia atomowa to agresywny plan Kremla? „Bomba w Ostrowcu zagraża Europie Wschodniej”

Share

To jest polityka demonstrowania siły, a nie jakichś umów, negocjacji. To jest polityka dyktatury, ponieważ oni są przekonani, że mają władzę – mówi były przewodniczący litewskiego parlamentu Vytautas Landsbergis. Litewscy politycy nie ukrywają, że powstająca w białoruskim Ostrowcu elektrownia jądrowa, jest ogromnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa.

Już wcześniej informowaliśmy czytelników o wielokrotnych sprzeciwach i apelach do władz w Mińsku, aby te zaprzestały budowy elektrowni w bliskiej odległości od granicy z Litwą.

Nie zanosi się jednak na to, aby Aleksander Łukaszenka zmienił swoją decyzję i praktycznie pewnym jest, że określana mianem „bomby” elektrownia atomowa rozpocznie swoją pracę.

W niedawnym wywiadzie na łamach Kresy24.pl Vytautas Landsbergis, przedstawiciel partii „Związek Ojczyzny Chrześcijańscy Demokraci Litwy”, w bardzo brutalny sposób odnosił się do planów uruchomienia elektrowni, widząc w tym interes Władimira Putina.

Rosja jest inicjatorem agresji nuklearnej … Jeśli chodzi o Ostrowiec, wojna już trwa. Jeśli chcemy zatrzymać to niebezpieczeństwo, musimy otwarcie o tym mówić – mówił polityk.

To bomba w Ostrowcu. Bomba, która wisi nad Europą Wschodnią, przede wszystkim nad Litwą – dodał.

Przypomnijmy, elektrownia jądrowa budowana jest dokładnie 30 kilometrów od granicy z Litwą i zaledwie 50 kilometrów od Wilna. Według najnowszych ma zostać oddana do eksploatacji już pod koniec bieżącego roku.