1

Czy warto się badać przed szczepieniem? Dr Grzesiowski: „Nie zalecamy takich badań rutynowo…”

Share

Na ogólnie zalecamy takich badań [red. ilości przeciwciał] rutynowo, ponieważ trzecia dawka jest potrzebna tak czy inaczej. Czy mamy stężenie przeciwciał na poziomie 1000, czy 500 jednostek – twierdzi dr Paweł Grzesiowski, „korona ekspert” Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19.

W programie WP „Newsroom” immunolog pytany był o potrzebę sprawdzania poziomu przeciwciał przed przyjęciem trzeciej dawki tzw. „przypominającej”. Zdaniem dr Grzesiowskiego takie badania są potrzebne jedynie w bardzo rzadkich przypadkach.

U pacjentów, którzy należą do tzw. grupy ryzyka słabej odpowiedzi poszczepiennej. Takie osoby warto badać, ponieważ jeśli stwierdzimy, że mają zerowy poziom przeciwciał, wówczas zupełnie inaczej podchodzimy do kolejnych dawek – stwierdza.

Co może być powodem, aby nie robić takowych badań? Według „korona eksperta” takim przeciwskazaniem może być chociażby brak wyznaczonego bezpiecznego poziomu przeciwciał.

Testowanie przeciwciał nie jest prostą sprawą. W różnych testach bada się różne przeciwciała. To nie jest tak, że cały świat pracuje na jednym teście i możemy oszacować, kto jest zagrożony zachorowaniem, a kto nie. Wariant Omikron dodatkowo to zmodyfikował. W Niemczech opisano grupę pacjentów, którzy mieli wysoki, bo aż 300-krotnie przekraczający poziom uznawany za minimalny, a mimo to stwierdzono u nich zakażenie i skąpe objawy zachorowania – podkreślił dr Grzesiowski.

Jak to zwykle bywa lekarz jeszcze raz podkreślił, że przyjęcie trzeciej dawki jest potrzebne, aby uniknąć ciężkiego przebiegu choroby.

Może się okazać, że nie ma takiego poziomu przeciwciał, który w ogóle zapobiegałby infekcji. Poziom zapobiegania poważnym zachorowaniom, powinien być co najmniej 40-, 50-krotnie powyżej minimalnego poziomu – podsumował.

Źródło: WP Newsroom