0

Dr Marek Sobolewski miażdży propagandę covidową! „Nie ma żadnych dowodów na skuteczność lockdownów, masek…”

Share

Dr Basiukiewicz zrobił dokładny przegląd w tej sprawie. Nie ma żadnych dowodów na skuteczność lockdownów, masek i innych wspomnianych środków niefarmaceutycznych – mówi dr Marek Sobolewski, statystyk z Politechniki Rzeszowskiej.

Ekspert w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl miażdży propagandę covidową oraz decyzje podejmowane przez Ministerstwo Zdrowia.

Jednym z tematów było stosowanie maseczek oraz ograniczeń wolności obywateli, które miały wstrzymywać rozprzestrzenianie się wirusa.

Obecnie mamy już natomiast namacalne przykłady, np. kraje Europy Zachodniej, gdzie notuje się rekordowe wskaźniki zakażeń. W niektórych krajach jest obowiązek noszenia masek nawet na zewnątrz, ale jak widać i to nie zadziałało – podkreślił dr Sobolewski.

Istnieje taka piękna zasada proporcjonalności środków. W tym przypadku środki nie tylko nic nie dają, ale czynią konkretne szkody. W oczywisty sposób ta zasada nie jest zachowana – dodaje.

Ekspert odniósł się do podejmowanych zadań w zakresie ochrony zdrowia Polaków. Szkodliwe działania mają być widoczne m.in. poprzez ograniczenie dostępu do lekarzy.

Leczymy pacjentów z jedną chorobą, kosztem dziesiątek innych. Ironia losu polega na tym, że dopiero teraz zaczęto oficjalnie o tym mówić. Nie ukrywa tego samo Ministerstwo Zdrowia. Tymczasem to wszystko było wiadome, co najmniej od momentu, w którym pojawiły się pierwsze informacje na temat – podkreślił.

Kiedy ktoś podejmuje błędne decyzje, to ma zasadniczo dwie możliwości: albo musi się z tego wytłumaczyć i wycofać, albo podejmuje jeszcze bardziej absurdalne decyzje, żeby te wcześniejsze wyglądały bardziej przemyślane. Przerabialiśmy to wielokrotnie w ostatnim czasie, kiedy np. znoszono zakaz wstępu do lasów i ludzie mieli poczucie, jakby kolejne obostrzenie było luzowane. To tak jednak nie działa. Jeżeli dana restrykcja jest bez sensu, to nie można powiedzieć, że jest luzowana. Myślę, że u podstaw takiego działania stoi brak fachowości w podawaniu tych decyzji i umiejętności powiedzenia w pewnym momencie „stop” – dodał.

Źródło: DoRzeczy.pl