0

Dworczyk OSTRO do swoich kolegów z PIS! „Takiej tępoty dawno nie widziałem”

Share

Mamy kolejny wyciek maili, pochodzących ze skrzynki szefa Kancelarii Premiera. I znowu widzimy prawdziwą twarz Michała Dworczyka. A ten ostro krytykuje swoich kolegów z partii. Mówił o propozycji dotyczącej budowy dwóch dróg na Dolnym Śląsku. „Takiej tępoty, połączonej z niekompetencją, bezinteresownym szkodnictwem lub zawiścią, zakłamaniem i zwykłym łajdactwem dawno nie widziałem” – czytamy w korespondencji.

Portal Onet podaje, że wyciekły kolejne maile, które mają pochodzić ze skrzynki Michała Dworczyka. Tym razem chodzi o korespondencję z września 2019 roku z ministrem finansów Jerzym Kwiecińskim oraz kilkoma współpracownikami. Szef Kancelarii Premiera miał relacjonować przebieg spotkania, w którym uczestniczy on, Kwieciński oraz minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Rozmawiano o budowie dróg S8 (z Wrocławia do Kłodzka) i S5 z Sobótki do Bolkowa w województwie dolnośląskim.

Takiej tępoty, połączonej z niekompetencją nie widziałem

„Spotkaliśmy się (J. Kwieciński i ja) z A. Adamczykiem. Przedstawiłem prezentację, którą wczoraj widziałeś, Jurek potwierdził analizy oraz powołał się na nieformalną opinię międzynarodowej firmy doradczej potwierdzającej słuszność rozwiązania Sudeckiego Ygreka w kontekście zwiększenia ruchu na S3. To dla nas niezwykle ważne w związku z zarzutami KE o zbyt mały ruch na S3 (odcinek przygraniczny) – grozi nam zwrot 2-3 mld zł (słowa A. Adamczyka). A.A. sprawiał wrażenie, że wcale nie słucha, bredząc tylko, że narażam skarb państwa na stratę miliardów i zaczął przekonywać, że trzeba dla S8 zrezygnować z kategorii S” – czytamy w mailu, który miał zostać wysłany ze skrzynki Michała Dworczyka.

„Jurek się włączył, powtarzając argumenty i dodając, że dzięki temu rozwiązaniu nie trzeba będzie prowadzić A4 nowym szlakiem (b. drogie rozwiązanie). Zirytowany A.A., sapiąc, wezwał jako wsparcie dwójkę dyrektorów, którzy po zobaczeniu analizy najpierw zamilkli, a następnie pan dyr. powiedział, że to mogą być »podkręcone«, tzn. fałszywe dane. Argumentów merytorycznych brak. Skończyło się tak, że wezmą materiały i będą je analizować (czytaj: szukać argumentów, dlaczego nie da się tego zrobić)” – pisał dalej Dworczyk.

„Takiej tępoty, połączonej z niekompetencją, bezinteresownym szkodnictwem lub zawiścią, zakłamaniem i zwykłym łajdactwem dawno nie widziałem. Jeżeli polityka ma wyglądać tak, że ludzie wyłącznie ze względu na małostkowość, dla własnej ambicji itp. narażają państwo na miliardowe straty i w taki sposób decydują o sprawach strategicznych z punktu widzenia kraju, to oznacza, że nie jesteśmy lepsi od PO” – czytamy dalej.

„Jeżeli premier nie wyda polecenia, że wpis do rozporządzenia ma być dokonany, nic z tego nie będzie. Ani na niedzielę (…), ani wcale” – zakończył swoją wiadomość Dworczyk.

Te informacje opublikował portal onet.pl. Jeżeli to prawda Dworczyk może mieć problemy.

Źródło: Onet