0

Historia wielkiej miłości Krzysztofa Krawczyka. To dla niej stracił głowę

Share

Nie żyje jeden z najbardziej kultowych polskich muzyków – Krzysztof Krawczyk. Oprócz swojej twórczości wielki artysta pozostawił ukochaną żonę Ewę. Zawsze podkreślał, że jest największą miłością jego życia.

Krzysztof Krawczyk odszedł 5 kwietnia 2021 roku. Pod koniec marca artysta trafił do szpitala z powodu zarażenia się koronawirusem. Święta Wielkanocne spędził już w rodzinnym gronie, jednak w poniedziałek jego stan się pogorszył. Muzyk stracił przytomność i trafił do szpitala, skąd jego żona Ewa otrzymała tragiczne wieści.

Krzysztof i Ewa Krawczykowie byli małżeństwem 36 lat. Ukochana była przy artyście w najlepszych i najgorszych momentach życia. Kilka lat temu podczas wywiadu z Agnieszką Grożą, Ewa podzieliła się szczegółami ich związku.

– Czasem się zastanawiam, jak on by sobie poradził, gdybym musiała odejść z tego świata pierwsza. Dlatego proszę Boga, by zrobił tak, żebyśmy odeszli razem, żeby żadne z nas nie musiało cierpieć. Wiem, jak jemu byłoby ciężko. Ja bym sobie poradziła, ale Krzyś nie – mówiła.

Zakochani brali ślub aż trzy razy! Pierwszy odbył się w Stanach Zjednoczonych w 1985 roku, jednak jak wrócili do Polski, okazał się nieważny. Wtedy Ewa i Krzysztof zdecydowali się po raz kolejny stać na ślubnym kobiercu. Był to ślub cywilny. Dopiero trzy lata później Krawczykowie przyrzekli sobie miłość i wierność przed Bogiem w jednym z warszawskich kościołów.

– Krzysztof wyglądał elegancko. Miał na sobie marynarkę smokingową, białą koszulę i muszkę. Moja sukienka przyleciała z Krakowa samolotem… godzinę przed ceremonia – mówiła Ewa Krawczyk podczas rozmowy z “Na żywo”.