0

Horror w Będzinie! W aucie odkryto zawinięte w dywan zwłoki

Share

Makabryczne odkrycie w Będzinie. Na jednym z osiedlowych parkingów w samochodzie odkryto zwłoki zawinięte w dywan. „Było widać kształt ciała”.

Do szokującego odkrycia doszło w Będzinie (woj. śląskie) 16 sierpnia. Mieszkańcy jednego z osiedli powiadomili policję, że na parkingu wydobywa się brzydki zapach z zaparkowanego auta. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, odkryli w samochodzie zwłoki kobiety zawinięte w dywan.

Ludzie z psami wychodzili od tygodnia i mówili, że śmierdzi. Tam wkoło było mnóstwo much. Jak tam przechodziłam, to zatykałam nos. Ona tam musiała długo leżeć. Już w piątek sąsiadka mówiła, że kiedy szła do pracy, czuła potworny fetor – mówi jedna z mieszkanek blokowiska w rozmowie z “Super Expressem”.

Mundurowi ustalili, kto jest właścicielem pojazdu. Okazał się nim 47-letni mężczyzna. Gdy policjanci weszli do jego mieszkania, zobaczyli w łazience jego wiszące zwłoki. Jak ustalił “Super Express”, 47-letni Andrzej był bratek kobiety znalezionej w aucie. Według relacji sąsiadów między rodzeństwem od jakiegoś czasu dochodziło do nieporozumień.

Pokłócili się. Ona wyjechała za granicę, zostawiła go tu samego, został sam. On pewnie chciał, żeby tu została. Narobił długów – powiedziała jedna z mieszkanek osiedla w rozmowie z “SE”.

Na obecnym etapie śledztwa policja przyjmuje, że doszło do rozszerzonego samobójstwa. Przyczynę zgonu 41-letniej kobiety ustali sekcja zwłok.