Morawiecki chce kosztem Netflixa finansować polskie filmy? Ceny pójdą w górę!

Premier Mateusz Morawiecki i Netflix.

Premier Mateusz Morawiecki i Netflix.

Pandemia koronawirusa zniszczyła gospodarki niejednego kraju, teraz źle sytuacja wygląda w Polsce. Jak informują media ma brakować niemal na wszytko. Więc „mniej potrzebne” dziedziny życia jak filmy czy seriale mają niski priorytet w rządzie Mateusza Morawieckiego. Dlatego rządzący widząc wzrost subskrypcji platformy Netflix, a jak chcą ją opodatkować!

W związku z pandemią koronawirusa od kilku tygodni są zamknięte m.in. teatry i kina. Niektórzy dystrybutorzy zdecydowali się na pokazywanie (nawet na premiery) produkcji w streamingu. Przykładem niech będzie pierwszy polski slasher z Julią Wieniawą – „W lesie dziś nie zaśnie nikt”.

„Wzrost popularności platform VOD w ostatnim czasie jest znaczący, a rząd to widzi i chce wykorzystać” – czytamy w portalu spidersweb.pl. Teraz okazuje się, że obowiązek wpłaty na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej znalazł się w zapisach tarczy antykryzysowej 3.0.



Czyżby Morawiecki narzucał nowy podatek na Netflixa, żeby ratować „Polskie superprodukcje filmowe”? Na to wygląda, bo jak czytamy w kolejnych punktach odmrażania gospodarki:

„Zapisy tarczy 3.0 przewidują, że Polski Instytut Sztuki Filmowej otrzyma zastrzyk gotówki od gigantów streamingowych. Rządowy projekt zakłada bowiem, że takie spółki jak m.in. Netflix, Amazon, Apple, CDA.pl Polsat oraz TVN wpłacą na konto PISF 1,5 proc. przychodu swoich platform. PISF ma otrzymać z tego tytułu ok. 15 mln złotych.”

Coś czujemy, że za ten podatek zapłacimy MY – płacąc większą miesięczną składkę. ..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *