3

Kaczyński w furii! Dziennikarz śledczy ujawnia: „Sekstaśmy” z udziałem poseł PiS i działaczem opozycji!

Share

Chcę ujawnić jeden z najbardziej żenujących skandali w obozie władzy. Ale potrzebuję Waszej pomocy – pisze na swoim facebookowym profilu Leszek Szymanowski.

Dziennikarz śledczy za pomocą swoich informatorów dotarł do taśm, które wskazują na posiadania przez Jarosława Kaczyńskiego „sekstaśm” z udziałem poseł PiS.

Wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński zlecił swoim służbom inwigilacje iluś tam wpływowych działaczy opozycji. Oficjalnym powodem były oczywiście nie poglądy polityczne tylko zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, które Kaczyński i jego przyboczni upatrywali w działalności przeciwników (zgodnie z zasadą, iż każdy kto nie z PiS jest ruskim agentem). Szczególnie mocno na celowniku znalazł się X – od lat jeden z najbardziej wpływowych postaci obozu antyPiS. Inwigilowano go mocno ale nie zawsze skutecznie bo przed ważnymi spotkaniami X wyłączał telefon albo zostawiał go w samochodzie. Zwłaszcza wtedy, gdy udawał się do eleganckiego bloku mieszkalnego w maleńkim mieście pod Warszawą. Służby Kaczyńskiego doszły więc do wniosku, że zapewne tam mają miejsce jakieś konszachty ruskiej agentury i… zainstalowały tam podsłuch – czytamy we wpisie.

Niestety dla Jarosława Kaczyńskiego okazało się, że problemem nie są obce wywiady i tak „znienawidzony medialnie” Władimir Putin, a wnętrza ugrupowania.

Okazało się, że prominentny polityk opozycji udaje się tam nie na spiski z ruskim wywiadem ale po to, aby oddawać się miłosnym uniesieniom. Zdziwienie Kaczyńskiego przemieniło się w furię, gdy rozpoznał partnerkę – kochankę swego wroga politycznego. Oto była nią bowiem… prominentna poseł PiS, zaufana Kaczyńskiego, częsty jego gość w gabinecie przy Nowogrodzkiej, prywatnie żona i mama dwójki dzieci, deklarująca głęboką wiarę.
Furia Kaczyńskiego zmieniła się w psychozę i obłęd, gdy przeczytał stenogramy z tych spotkań. Okazało się bowiem, że pani poseł nie tylko zdradza męża, burząc świętojebliwy wizerunek PiS-u, ale też zdradza swojemu kochankowi mnóstwo sekretów partii i jej prominentnych członków – twierdzi Szymanowski.

Zapoznałem się z tymi taśmami przed Świętami. Zrobiły na mnie wrażenie, bo pokazują niewiarygodny poziom degrengolady moralnej i intelektualnej rządzącej partii. Wątek obyczajowy – czyli, że pani poseł PiS donosi na Kaczyńskiego i jego pretorianów w łóżku wybitnego działacza opozycji – to już pomijam. Wy, gdy to opublikuję niebawem, będziecie się śmiać. Albo śmiać i płakać – dodaje.