2

KoronaSZALEŃSTWO trwa! 2 metry to dystansu to za mało… Nośmy maseczki nawet na ulicy

Share

Powrót maseczek na świeżym powietrzu? Okazuje się, że takie rozwiązanie jest coraz bardziej realne! Pojawiają się kolejni „eksperci”, którzy przekonują, że zachowywanie dystansu to zdecydowanie za mało.

W rozmowie z Medonet.pl o potrzebie noszenia maseczek mówiła dr Lidia Stopyra. Jej zdaniem jest to szczególnie ważne, ponieważ obecnie dominuje w Polsce wariant Delta.

We wcześniejszych wariantach mówiliśmy o konieczności zachowywania dystansu 1,5 – 2 metrów. Taką odległość uważaliśmy za bezpieczną. Szczególnie gdy chodziło o osoby, które mogły bezobjawowo przechodzić COVID-19 (a więc bez kichania, bez kaszlu itp.) (…) Teraz do infekcji może dojść już bez bliskiego, bezpośredniego kontaktu z osobą chorą – wystarczy, że bez maski wejdziemy do pomieszczenia, w którym wcześniej przebywał zakażony. Jeżeli nie jesteśmy zaszczepieni, zakażenie jest w takiej sytuacji niemal pewne – tłumaczyła.

To jednak nie wszystko. Ten sam portal powołuje się również na badania naukowców z Bombaju, którzy przeanalizowali jak wirus emitowany jest w trakcie kaszlu na świeżym powietrzu. Ich zdaniem należy wprowadzić obowiązek noszenia maseczek, ponieważ utrzymywanie dystansu 1-2m jest za mały i wirus niesiony wiatrem może zarazić osobę stojącą dalej od kaszlącego.

Badania są znaczące, ponieważ wskazują na zwiększone ryzyko infekcji, jakie może wywołać kaszel w tym samym kierunku, co wiejący wiatr. Ogólnie rzecz biorąc, badanie podkreśla zwiększone ryzyko infekcji w obecności nawet lekkiej bryzy – podsumowuje prowadzący badania, prof. Amit Agrawal.

Zalecamy noszenie masek na zewnątrz, szczególnie w wietrzną pogodę – dodaje.

Źródło: Medonet.pl