2

KoronaSZALEŃSTWO trwa! Mężczyzna przyjął 4 dawki szczepionki, bo chciał … pójść do baru

Share

Gdyby głupota miała skrzydła, to ten 30-latek byłby szybowcowym mistrzem! Mężczyzna z Singapuru postanowił przyjąć 4 dawki szczepionki, aby … otrzymać zaświadczenie pozwalające mu wchodzić do barów.

Informacja, którą podały lokalne media jest jednocześnie śmieszna i przerażająca. Jak informują dziennikarze, 30-latek mieszkający na codzień w Hong-Kongu przyjął, będąc jeszcze w Singapurze, dwie dawki szczepionki firmy Moderna.

Na jego nieszczęście okazało się, że władze Hong-Kongu nie uznają tego preparatu. Tym samy, mężczyzna nie może być uznany za zaszczepionego i nie może korzystać m.in. ze swobodnego korzystania z barów i restauracji.

Co zatem zrobił Singapurczyk? Korzystając z faktu masowości szczepień i braku międzynarodowego systemu weryfikacji danych zgłosił się do punktu i przyjął kolejne dwie dawki, tym razem szczepionki firmy Pfizer.

Sprawa wyszła na jaw i zrobiła się na tyle głośna, że głos zabrali eksperci medyczni.

Ludzie nie powinni brać czterech dawek, gdyż to może potencjalnie wpłynąć na ich układ odpornościowy i wciąż brakuje dowodów naukowych w tej sprawie. Biorąc pod uwagę nieznane ryzyko, nikomu się to nie opłaca – powiedział w odniesieniu do tej sprawy dr Leung, cytowany przez dziennik „South China Morning Post”.

Jednocześnie szef tamtejszego komitetu ds. chorób zakaźnych wydał komunikat, w którym zaapelował do władz o zmianę przepisów, które miałyby zapobiec takim sytuacjom.

Przynajmniej jeśli coś się stanie, na przykład wystąpią poważne skutki uboczne, będzie jasne, że to nie jest wina naszego personelu, jeżeli pacjent będzie się domagał odszkodowania – powiedział dr Josep Tsang.

Źródło: RadioZet.pl