0

Ksiądz wyszedł do żołnierzy z krzyżem. Przejechali go czołgiem!

Share

Rosjanie zabili naszego księdza, gdy z krzyżem niesionym nad głową poszedł rozmawiać o pokoju – mówi Olga, naoczny świadek wydarzeń do których doszło w podkijowskiej miejscowości Jasnohorodka.

O wydarzeniach informuje m.in. portal Ukrainska Pravda. Informacja o śmierci została także potwierdzona przez Cerkiew Prawosławną Ukrainy.

Według relacji, kapłan Rotysław Dudarenko znajdował się wśród obrońców wsi, zamieszkałej wówczas przez około 800 mieszkańców.

Pomiędzy nacierającymi orkami i naszymi chłopcami wywiązała się zacięta walka. Nasi nie mieli większych szans – było ich mniej, teren jest niemal niemożliwy do obrony. W pewnym momencie na drodze pojawił się nasz ksiądz, szedł w stronę Rosjan z krzyżem i towarzyszącym mu asystentem, chciał zatrzymać rozlew krwi – wspomina mieszkanka.

45-letni duchowny wraz ze swoim asystentem zostali zastrzeleni na miejscu.

Potem dla zabawy jeździli po ich ciałach czołgami. Pamiętam porozrzucane wokół miejsca walk członki, do dziś czuję zapach krwi, który wtedy wypełnił okolicę – mówi kobieta.