0

Maliszewska wylewa żale! Nie wierzy testom i obwinia organizatorów

Share

Ta sprawa wywołała ogromne oburzenie w Polsce. Natalia Maliszewska nie mogła wystartować na swoim koronnym dystansie ze względu na pozytywny wynik testu na koronawirusa. Teraz Polska sportsmanka wylewa żale na organizatorów i koronaszaleństwo panujące na Igrzyskach Olimpijskich.

W rozmowie z TVP Sport, Polka nie ukrywa, że jest kompletnie zagubiona w sytuacji w której się znalazła.

Nie wierzę w ogóle w to, co się jeszcze dzieje, jest… Po prostu tak, jak napisałam (w mediach społecznościowych – przyp. red.), ja w nic nie wierzę na razie. Cieszę się, że tu jestem, wiem, że jestem na treningu, no ale nie wierzę w to, że może jeszcze to się wszystko udać – mówiła.

Maliszewska podkreśliła, że sportowcy w obecnej sytuacji żyją w ciągłym stresie oczekiwania na kolejny wynik testu.

Budzę się i od razu łapię za telefon z myślą, że dostanę zaraz jakąś wiadomość w stylu, że albo jestem pozytywna znowu albo że nie mogę wejść na trening, nie mogę startować – mówiła.

No śmieszne to jest trochę, a straszne z drugiej strony. Tak, że nie życzę tego nikomu, największemu wrogowi, nigdy – dodała.

Pod koniec rozmowy ponownie pojawił się temat testów, a dokładniej ich wiarygodności. Polska sportsmanka nie ukrywa, że przestaje wierzyć w ich wyniki.

Dwa negatywne. Śmieszna historia. Jestem w wielkim szoku i nie wierzę w te negatywne – tak samo jak w te pozytywne – stwierdziła.

Źródło: TVP Sport