0

Marcin Gortat bez cenzury o feministkach i influencerkach. „To jest sk*******stwo coś takiego wstawiać”

Share

Gardzę kobietami, które uważają, że są kimś, a tak naprawdę nie są tymi osobami, za które się podają – mówił Marcin Gortat. Były koszykarz NBA i reprezentacji Polski nie zostawił suchej nitki na części ówczesnych kobiet.

Okazuje się, że sportowiec potrafi bardzo otwarcie mówić o kobietach, a szczególnie irytujących go zachowaniach wśród z ich strony. Bardzo mocno dostało się zatem przedstawicielkom tzw. instagramerek.

Gardzę kobietami, które uważają, że są kimś, a tak naprawdę nie są tymi osobami, za które się podają. Nienawidzę kobiet, które zaczynają dzień od tego, że rano odpalają Instagram i wstawiają pierwszy post, zanim pójdą do ubikacji albo zjedzą śniadanie – stwierdził.

Gardzę kobietami, których życie opiera się na tym, żeby sprzedać poza za 3,4 albo 5 tysięcy złotych, bo mają deal z jakąś firmą. Nie trawię takich osób, nie trawię osób, które nie mają podstawowych wartości życiowych, sprzedają wszystko ze swojego życia codziennie, wystawiając swoją prywatność w mediach – dodał.

Okazuje się, że takie słowa wywołały natychmiastowy krzyk ze strony obrażonych feministek. Afera nabrała szerokiego echa. Gortat nie pozostawił tego jednak bez komentarza.

Niestety, wiele instagramerek, influenserek, aktywistek i feministek nie do końca zrozumiało mój przekaz. Zrozumiało może 10-15 procent ludzi. Otrzymałem dużo wiadomości, pochwał, że to powiedziałem, ale to nie o to chyba chodziło – podsumował.

Źródło: Interia.pl