0

Niewiarygodne powikłanie! Mężczyzna zmarł po TRZYGODZINNEJ erekcji. Był zakażony koroną

Share

Niewiarygodny przypadek powikłań po zakażeniu koronawirusem! Zakażony koronawirusem mężczyzna miał trwającą 3 godziny erekcję! 69-latek zmarł w szpitalu.

Medyczny magazyn „American Journal of Emergency Medicine” opisał historię pacjenta z amerykańskiego stanu Ohio. Mężczyzna trafił do szpitala w ciężkim stanie z dużą niewydolnością oddechową. Okazało się, że 69-latek jest zakażony koronawirusem.

Podczas pobytu w szpitalu stan mężczyzny się pogorszył. Po jakimś czasie pielęgniarki zauważyły, że 69-latek ma… erekcję.

Aby ułatwić oddychanie, ułożono go w pozycji leżącej na brzuchu. Nazajutrz pielęgniarka zauważyła, że mężczyzna ma erekcję. Zespół opiekuńczy położył okłady z lodu w okolicach prącia, ale erekcja nie ustępowała przez trzy godziny – opisuje Polsat News.

Lekarze ustalili, że wielogodzinna erekcja była spowodowana nie podnieceniem seksualnym, a priapizmem niedokrwiennym. Najczęstszą przyczyną takiego stanu jest brak możliwości odpływu krwi do żył.

Krew została odprowadzona z jego penisa, jednak jakiś czas po zabiegu mężczyzna zmarł. Powodem śmierci była niewydolność płuc.