1

Morawiecki zapowiada kolejną falę koronawirusa! Grozi możliwością corocznego szczepienia

Share

Mateusz Morawiecki oficjalnie zapowiada kolejną falę koronawirusa jesienią. Co oczywiste, dalej namawia na ponowne zaszczepienie się! Znowu wprowadzą nam zamordyzm sanitarny?

Premier Morawiecki udzielił wywiadu dla podcastu „Przygody Przedsiębiorców”, gdzie w pewnym momencie został zapytany, czy w związku z sytuacją covidową na świecie przewiduje wprowadzanie nowych obostrzeń pandemicznych.

– Mam nadzieję, że nie, ale przestrzegam dzisiaj wszystkich przed tym, co może się stać jesienią. Covid może wrócić, dlatego zachowujmy zasady sanitarne. To jedna rzecz, ale druga to zaszczepmy się tą trzecią, albo czasami czwartą dawką. Ja sam za kilka tygodni chcę przyjąć czwartą dawkę, ponownie się zaszczepić – powiedział.

Dumny z siebie zapowiedział, że będzie możliwość szczepienia się przeciwko covidowi co roku. Do więcej dodał, że sam od dwudziestu kilku lat szczepi się na grypę.

– Być może również na covid ci, którzy będą się chcieli szczepić, będą się mogli zaszczepić co roku i jeśli będzie taka możliwość, to ja tę szczepionkę chciałbym przyjąć przed sezonem jesiennym, ponieważ uważam, że ona chroniła. Wszystkich do tego zachęcam. Im więcej osób zostanie zaszczepionych, tym większa szansa, że również unikniemy jakichkolwiek perturbacji gospodarczych – mówił dalej.

Premier PiS oczywiście dzisiejszej rekordowej inflacji z lockdownami i zamykaniem gospodarki nie łączy. Co więcej tweirdzi, że dzięki tzw. tarczom antykryzysowym udało się uratować miejsca pracy.

– Lockdowny były potrzebne, ponieważ wtedy połowa społeczeństwa się dramatycznie obawiała zakażeń. Druga połowa się tak nie obawiała zakażeń, obawiała się lockdownów i trzeba było wyważyć – lockdowny do jakiegoś poziomu, ale także wszelkie inne zasady, i dyscyplina antycovidowa, i antyepidemiczna plus tworzenie miejsc w szpitalach jako coś, co było bardzo ważne – podkreślił Morawiecki.

Polska służba zdrowia lepiej poradziła sobie z covidem niż francuska

– Tam dokonywano selekcji: ten pacjent jeszcze może pójść na leczenie, a ten pacjent już nie może pójść na leczenie. To się nazywa 'triaż’ w medycynie. U nas nie było czegoś takiego. Owszem – były różnego rodzaju problemy, ogromne problemy w służbie zdrowia, ale staraliśmy się położyć każdego pacjenta – stwierdził premier PiS.

Źródło: Przygody Przedsiębiorców