0

Polityczne i pełne ideologii! Smutne sceny Igrzysk Olimpijskich, które wypaczają sport

Share

To nie tak miało wyglądać – powtarzają sobie kibice spragnieni sportowych emocji na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Okazuje się, że tegoroczne zmagania są w pełni przesiąknięte ideologią i polityką.

Jestem niesamowicie dumny z tego, że mogę powiedzieć, że jestem gejem i mistrzem olimpijskim – powiedział Tom Daley, złoty medalista igrzysk w skokach synchronicznych do wody.

Okazuje się, że z dnia na dzień sportowcy z całego świata starają się zabłysnąć nie tylko swoimi wynikami, ale przede wszystkim polityczną propagandą.

To co obserwujemy na igrzyskach w zasadzie nie ma nic wspólnego ze sportem. Normalnego kibica kompletnie nie interesuje jakie poglądy na człowiek, który wygrywa rywalizację. Niestety, ci ludzie są nauczeni, że wybicie się w mediach polega nie tylko na sukcesie sportowym, ale także na odmienności i prezentacji politycznych poglądów – mówi Marcin Jan Orłowski, redaktor naczelny Wolność TV, a wcześniej komentator sportowy m.in. telewizji SportKlub.

Historia Daley’a to tylko jeden z przykładów. Co ciekawe, aby podkreślić „sukces” tego sportowca media muszą dodatkowo dorzucać historie o jego życiowym partnerze Dustinie Lance Blacku.

Sportowca poznaje się po tym, że jego podstawowym celem w życiu jest zwycięstwo w rywalizacji sportowej, a gdzie jest Tom Daley? Z jednej strony jest na najwyższym stopniu podium, a z drugiej strony staje w szeregu razem z tymi sportowcami, którzy pozdrwiali znanego austryjackiego akwarelistę. Wtedy też tłumaczono, że to nie polityka… – podkreśla Orłowski.