0

Prof. Kuna wprost o „prawdziwych zgonach COVIDowych”

Share

Jeżeli zdaniem szefa resortu zdrowia prawdziwe zgony na COVID to tylko te występujące u osób całkowicie zdrowych, to i tak są one zdecydowanie wyższe, niż gdzie indziej, oczywiście w stosunku do liczby osób zakażonych – mówi prof. Piotr Kuna w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

Kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych UM W Łodzi w wywiadzie odnosił się do kwestii statystyk przedstawianych przez Ministerstwo Zdrowia. Mowa m.in. o porównywaniu ilości zgonów w Polsce oraz innych krajach Europy.

Nie bardzo wiem, co pan minister Niedzielski miał na myśli, ponieważ z tego co wiem, w Wielkiej Brytanii i Francji również podaje się liczbę zgonów osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2 w podobny sposób jak w Polsce, co wynika z zaleceń WHO. Jeżeli zdaniem szefa resortu zdrowia prawdziwe zgony na COVID to tylko te występujące u osób całkowicie zdrowych, to i tak są one zdecydowanie wyższe, niż gdzie indziej, oczywiście w stosunku do liczby osób zakażonych – mówił prof. Kuna.

Ekspert zgodził się z tezą przedstawianą przez ministra Niedzielskiego, że różnice w raportowaniu zgonów wynikają przede wszystkim z indywidualnego podejścia lekarzy.

Wiemy, że statystyka zgonów w Polsce jest słabej jakości. Wiele organizacji międzynarodowych, które porównuje statystyki medyczne pomiędzy poszczególnymi krajami, w swoich danych nie uwzględnia w ogóle Polski. Dzieje się tak ze względu na liczne zaniedbania, które mają miejsce od wielu lat. Ta statystyka wynika przede wszystkim z przepisów i regulacji, za które odpowiada minister zdrowia, oraz NFZ. Potrzebujemy jednoznacznego zdefiniowania, czym jest zgon na COVID, a czym zgon non-COVID, jak liczyć późne zgony po COVID itd. – podkreślił.

Moim zdaniem bardzo ważne jest klarowne wyjaśnienie, czym jest zgon COVID według WHO, jest to zgon wynikający z klinicznie zgodnej choroby w prawdopodobnym lub potwierdzonym przypadku COVID-19, chyba że istnieje wyraźna alternatywna przyczyna zgonu. Jednak decyzja, co to za zgon, zawsze jest w rękach lekarza, ale powinna się opierać na definicjach i standardach – dodał.

Zdaniem eksperta należy uszczegóławiać informacje podawane przez resort zdrowia, dzięki temu będą one zdecydowanie bardziej przejrzyste i miarodajne.

Wiemy, że ważnym czynnikiem ryzyka zgonu z powodu COVID jest otyłość, ale mało który lekarz uzna otyłość u młodej osoby za chorobę, a tak naprawdę to jest choroba. Jeżeli zgon występuje u osoby z chorobami współistniejącymi, np. u osoby z chorobą nerek dochodzi do pogorszenia ich wydolności, w chorobach serca zaostrzenia niewydolności serca, a w niewydolności oddechowej zaostrzenia niewydolności oddechowej, to wyjściową przyczyną zgonu powinna być choroba podstawowa, a wirus jedynie ją zaostrzył doprowadzając do destabilizacji i przedwczesnego zgonu. Wiemy, że na COVID umierają głównie pacjenci z ciężkimi chorobami przewlekłymi i wielochorobowościami. Może należy po prostu podawać, czy taki pacjent był zarażony wirusem SARS-CoV-2, czy nie – podsumował.

Źródło: DoRzeczy.pl