2

Przerażające słowa Jackowskiego: Będziemy bezradni! Kwiecień może być miesiącem, w którym…

Share

Kwiecień może być miesiącem, w którym poczujemy obawy, przynajmniej dwa razy większe niż teraz, z tego względu co tam się dzieje – mówił Krzysztof Jackowski w trakcie swojego programu na żywo. Najpopularniejszy jasnowidz w Polsce kolejny raz podjął temat wojny na Ukrainie.

Jackowski w trakcie programu na żywo dzielił się ze swoimi widzami spostrzeżeniami na temat konfliktu pomiędzy Ukrainą i Rosją.

Jeżeli chodzi o konflikt na Ukrainie, mam takie odczucie, nie będzie to krótki konflikt. Ten konflikt zaczął żyć swoim życiem. Ukraina nie ustąpi, Ukraina nie podda się, Ukraina nie pozwoli szybko zakończyć tego konfliktu. Natomiast rozgorzeje bardzo mocno w okresie kwietnia. Wszelkie próby rozmów, dogadywań się między Rosją a Ukrainą, spełzną właściwie na niczym, ponieważ Rosja ma twarde warunki i nie będzie ustępliwa. Ukraina też nie chce ustąpić, wszak to jej tereny. Obawiam się, że to potrwa długo. Konflikt Rosja-Ukraina będzie na różnych etapach, ale będzie tlił się długo. Mocne uderzenie, w moim poczuciu, nastąpi w kwietniu – stwierdził.

Najpopularniejszy jasnowidz w Polsce nie ma dobrych informacji dla Polaków. Jego zdaniem, to co dzieje się obecnie na wschodzie Europy jest zaledwie początkiem czegoś większego.

Takie dziwne wrażenie mam jeszcze, że ludzie będą skarżyli się na ból brzucha, nudności. I to ma związek z niezebranymi plonami na polach. […]. Jeszcze jedno powiem wam. 16 państw sprzymierzy się w stosunku do jednego. Przyjdzie czas, że 16 państw sprzymierzy się i zagrozi jednemu państwu. Być może to będzie Rosja, być może to będą Chiny, a być może będą to Chiny i Rosja. […] To największe zagrożenie od II wojny światowej i to nie wygasa. To narasta – podkreślił.

Zdaniem Jackowskiego problemy będą ogromne i dotyczyć będą także naszego kraju. Jego zdaniem dojdzie nawet do redystrybucji dóbr spożywczych.

Będą ludzie w jakichś miejscach i nie będą mogli wrócić do domu. Chociaż nic się tam nie będzie działo. Stworzy to kryzys, też finansowy, w którym rząd ogłosi jakieś radykalne decyzje, które spowodują, że przez te decyzje będziemy mogli stracić bardzo dużo na naszej walucie. Wtedy też zaczną się przydziały. Będziemy otrzymywać przydziały na różne rzeczy – tłumaczył.