0

Serialowy JĘDRULA miażdży rząd: „Nasze społeczeństwo zostało sprostytuowane przez alfonsów z PiS-u”

Share

Pisząc, że premier jest kłamcą, piszę prawdę. Pisząc, że Sasin jest złodziejem, też piszę prawdę – twierdzi Tomasz Dedek, aktor znany między innymi z roli Jędruli w serialu „Rodzina Zastępcza”.

Dedek w ostatnim czasie znacząco zaangażował się w działalność komentatora politycznego. Nie hamuje się w bardzo ostrych, często wulgarnych ocenach obecnej sytuacji.

Nasze społeczeństwo zostało sprostytuowane przez alfonsów z PiS-u, o czym zresztą kiedyś napisałem na Twitterze. Ludzie zostali kupieni za 500 złotych i trzynastą jałmużnę, bo przecież nie można tego nazwać emeryturą — to jakiś marny dodatek, za który nie sposób przeżyć. Generalnie mówiąc — jesteśmy w czarnej d..ie. To przykre – komentował aktor w rozmowie z Plejadą.

Zdaniem Tomasza Dedka w obecnej sytuacji nie ma mowy o zachowaniu obiektywności. Należy zatem przedstawiać swoje zdanie na tematy polityczne.

Żyjemy w kraju, o którego losach w pewnym stopniu decyduje ktoś, kto kompletnie nie ma mózgu. O czym my więc rozmawiamy? Polską rządzi banda ignorantów i nikczemnych ludzi. „Chłopcy z ferajny” to przy nich mały pikuś, bo nikt z nich nie był prokuratorem generalnym i nie zasiadał w Trybunale Konstytucyjnym. Ta ich chrześcijańska korzenność, oparta na dwóch tysiącach lat obłudy i kombinowania, przeżywa teraz rozkwit. I to jest taki kwiat, który strasznie śmierdzi i wokół którego latają wszystkie muchy. To esencja współczesnej Polski – ocenił.

Co najciekawsze warto podkreślić, że aktor występuje w jednym z najpopularniejszych seriali telewizji publicznej, czyli „M jak Miłość”. Jak sam podkreśla, nie zamierza jednak przyjmować nowych propozycji od TVP, ani tym bardziej wstrzymywać się ze swoimi ocenami.

Mam dylemat związany z pracą dla TVP. Gram w „M jak miłość”, wcześniej grałem w „Na dobre i na złe”. Niby są to produkcje zewnętrzne, ale jednak emitowane w Telewizji Polskiej. Czy swoją obecnością w tych serialach afirmuję politykę PiS-u? Trudno mi powiedzieć. (…) W każdym razie ja czuję pewien dyskomfort. I na pewno nie zamierzam potępiać moich kolegów, którzy są związani z TVP, bo gdzieś trzeba zarabiać, żeby mieć za co żyć – podkreślił.

 

Źródło: Plejada