0

Tam nie było koronawirusa! Teraz szykują się na „1. falę”

Share

Wyspy Cooka to jeden z niewielu krajów na świecie, który do tej pory nie miał żadnego przypadku osoby chorej na koronawirusa. Teraz kraj szykuje się na „pierwszą falę” ze względu na zakażonego turystę.

Jak poinformowano w kraju pojawił się obywatel Nowej Zelandii u którego po powrocie do kraju stwierdzono infekcję. Oznacza to, że był on chory znajdując się na terenie Wysp Cooka.

Jest prawdopodobne, że ta osoba była już zainfekowana, kiedy tutaj przebywała, i jeszcze bardziej prawdopodobne, że ten wirus już krąży w naszym społeczeństwie – mówił premier Mark Brown.

Kraj zamknął swoje granice w 2020 roku, gdy świat ogarnęła pandemia COVID-19. W styczniu przepisy zostały minimalnie zmienione. Na wyspy mogli przyjeżdżać mieszkańcy Nowej Zelandii.

Możliwe, że już dochodzi do cichego szerzenia się wirusa, ponieważ wysoki stopień wyszczepienia naszego społeczeństwa powoduje, że ludzie przechodzą infekcje tak łagodnie, że nawet nie zdają sobie z tego sprawy – podkreślił premier.

Według oficjalnych statystyk, szczepionkę przeciw COVID-19 przyjęło 99,6 procent obywateli powyżej 12. roku życia.

Źródło: Polsat News