0

Trwa zalew Ukraińców. Od początku wojny z Ukrainy do Polski wjechało 5,542 mln osób! Dziambor komentuje

Share

Od 24 lutego funkcjonariusze Straży Granicznej odprawili w przejściach granicznych na kierunku z Ukrainy do Polski 5,542 mln osób – przekazała Straż Graniczna. W poniedziałek do naszego kraju z Ukrainy wjechało 21,8 tys. osób. Sprawę socjalu dla uchodźców skomentował Artur Dziambor.

„Od 24.02 funkcjonariusze SG odprawili w przejściach granicznych na kierunku z Ukrainy do Polski 5,542 mln osób” – napisała na Twitterze Straż Graniczna.

Poinformowała, że ostatniej doby zanotowano 21,8 tys. odpraw, z kolei we wtorek do godz. 7 było ich 7,3 tys. W poniedziałek z Polski na Ukrainę odprawiono 26,6 tys. osób, a od początku wojny ponad 3,693 mln osób.

PiS dał Ukraińcom socjale jakie dostają Polacy

Władze PiS by przypodobać się Ukrainie, dały uchodźcom z Ukrainy takie same prawa socjalne jak mają Polacy, czyli:

*świadczenia rodzinne.
*świadczenie wychowawcze, czyli tak zwane 500 +,
*świadczenie Dobry Start, czyli tzw. 300 +,
*świadczenie rodzinnego kapitału opiekuńczego,
*dofinansowanie obniżenia opłaty rodzica za pobyt dziecka w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna.

Dziambor komentuje

Dziambor przekonywał też, że finansowanie uchodźców było zrozumiałe przez pierwszy miesiąc lub dwa, ale obecnie ci przybyli po wybuchu wojny, jeśli chcą w Polsce zostać, to tak jak Ukraińcy, którzy przybyli do Polski wcześniej, powinni pracować.

– Czyli Imigranci zarobkowi. Można się zastanowić, jak wielki powinien być to proces. (…) Ale jak długo uchodźcy mają utrzymać ten status, jak długo Polacy są w stanie się poświęcać – mówił Dziambor w Radiu Gdańsk.

Następnie dodał, że ze strony zachodnich państw bogatych nie płynie do polskiego podatnika żadna pomoc.

– Oczywiście możemy się cały czas zachowywać jako państwo charytatywne i dostaniemy za to pokojową Nagrodę Nobla, która jest warta zero, natomiast ostatecznie my poniesiemy koszty finansowe. Nie jesteśmy na to gotowi, ponieważ nie jesteśmy nawet w stanie poradzić sobie z własną sytuacją gospodarczą – dodał lider Wolnościowców.