0

W. Repetowicz wprost: Polska musi WZMACNIAĆ zdolności obronne i siłę odstraszania

Share

Polska i tak jest krajem frontowym NATO i tego nie zmienimy. Ponieważ toczy się hybrydowa zimna wojna z Rosją, wniosek z tej sytuacji może być tylko jeden: trzeba wzmacniać zdolności obronne i siłę odstraszania przeciwnika, tak żeby atak na NATO był nieopłacalny – mówi Witold Repetowicz, komentując zakończony właśnie Szczyt NATO w Madrycie.

W rozmowie z portalem DoRzeczy.pl Repetowicz podkreśla, że przed Polską stoi ważne zadanie, aby przygotować się do obrony suwerenności w przypadku ataku.

Odrzucam tutaj logikę pułapki bezpieczeństwa, zgodnie z którą zbrojenie się jednej strony budzi niepokój i skłonność do agresywnych zachowań drugiej strony, dlatego że te agresywne ruchy już nastąpiły. Zatem w przypadku ewentualnego ataku musi być gotowość do jego odparcia na naszej granicy, a nie na linii Wisły – tłumaczy.

W trakcie dyskusji pojawiła się także kwestia wojny hybrydowej, która ma być prowadzona przez Federację Rosyjską. Dziennikarz zwrócił m.in. uwagę na próbę wywołania głodu, a co za tym idzie także falę migracji z krajów m.in. Afryki.

Od dawna mówię, że Unia Europejska, a być może również NATO powinny mieć spójną strategię w tym zakresie i postawić sprawę jasno, że państwa, które będą uczestniczyć w tym procederze lub nie będą współpracować w jego powstrzymywaniu, zostaną uznane za państwa wrogie. Inaczej te ataki będą postępować i będzie lała się krew, tak jak w Melilli. A wszystko zostanie wykorzystane do prowadzenia operacji psychologiczno-dezinformacyjnych – podkreślił.

 

Źródło: DoRzeczy.pl