0

Warzecha WIEŚCI koniec PIS-u! „Jeszcze tylko rok władzy PiS?! Drożyzna staje się NIEZNOŚNA!

Share

Łukasz Warzecha udzielił wywiadu kanałowi internetowemu „Nam Zależy”, gdzie mówił, że PiS będzie miało problem wygrać kolejne wybory. Zakończyć ich rządy ma wysoka inflacja i drożyzna w sklepach. Mówił też załamany, że Donald Tusk zamienił się w socjalistę. Jeśli Donald Tusk mówi, że wystarczy PiS odsunąć od władzy, żeby inflacja spadła albo, że wystarczy wyrzucić Adama Glapińskiego z NBP, żeby inflacja spadła, to oczywiście mówi bzdury” – zauważył publicysta.

– Nie ma, wbrew pozorom, prostej odpowiedzi, bo na pewno można powiedzieć, że to jest ogromny problem dla Prawa i Sprawiedliwości. To widać po tym, że oni się odnoszą do tego prawie że w każdym wystąpieniu na każdej konwencji wyborczej. Natomiast pytanie jest o alternatywę, bo największa partia opozycyjna też się do tego odnosi, tylko odnosi się do tego w sposób, który oczywiście niczego nie wyjaśnia i niczego nie gwarantuje. Jeśli Donald Tusk mówi, że wystarczy PiS odsunąć od władzy, żeby inflacja spadła albo, że wystarczy wyrzucić Adama Glapińskiego z NBP, żeby inflacja spadła, to oczywiście mówi bzdury – mówi Warzecha.

– Pytanie jest, czy wyborcy się na to nabiorą? Myślę, że część może zaakceptować nową władzę, ale nie na zasadzie przejścia z jednego obozu do drugiego, bo te obozy są dosyć szczelne, po pierwsze, po drugie taka migracja prosto z PiS do PO to jest jakiś margines przepływu wyborców. Raczej ja odczytuję taktykę Donalda Tuska w ten sposób, że chce on przekonać tych bardziej miękkich wyborców Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził popularny publicysta.

– Oraz tych, którzy już mają dosyć właśnie drożyzny, czyli po prostu inflacji, spadku wartości nabywczej pieniądza, chce ich przekonać, że on im niczego nie zabierze, a skoro on im niczego nie zabierze, to ci wyborcy mogą pomyśleć: OK! Tych już mam praktycznie dosyć. Oni już tutaj dużo napsuli, to dam szansę tamtym – dodał.

Tusk socjalistą?

– Ja odczytuję taktykę Donalda Tuska i jego retorykę właśnie w ten sposób. Po pierwsze, ona ma na celu zagarnięcie wyborców z Lewicy, po drugie ma na celu przekonanie części wyborców PiS, że nie mają się czego bać, bo jeżeli nawet wygra opozycja, to się nic strasznego nie stanie z tymi pieniędzmi, które oni dostają od państwa – argumentuje Łukasz Warzecha.

Całość poniżej.

Źródło: NamZalezy.pl