5

Więzienie za krytykę Ministra Zdrowia?! Ekspert chce „kija” i wzywa do zaostrzenia prawa

Share

Tak wyglądają skutki nawoływania do agresji i nienawiści z mównicy sejmowej – mówił minister Adam Niedzielski komentując zdjęcie zniszczonego garażu, na którym umieszczono groźby pod jego adresem. Okazuje się, że pandemiczni eksperci zaczynają nawoływania do zaostrzenia prawa za krytykę poczynań rządu.

Nie powinno być tolerancji wobec takich zachowań. Niestety wydaje się, że nie do końca stosowane są odpowiednie narzędzia prawne, które doprowadziłyby do sytuacji, w której osoby przeciwne szczepieniom zwyczajnie bałyby się podjąć decyzję o hejtowaniu, fizycznych napaściach czy paleniu punktów szczepień – mówił w programie „Newsroom” Bartosz Fiałek, lekarz, przedstawiany jako popularyzator wiedzy medycznej.

Jak się okazuje, medialni eksperci z agresywnych postaw wobec osób niezaszczepionych, m.in. nazywaniem ich mianem siewców śmierci, przechodzą na inny etap. Otwarcie przyznają się, że chcą aby minister Zbigniew Ziobro zdecydował się na zaostrzenie prawa i wprowadzenie kar za krytykę działania np. ministra Adama Niedzielskiego.

Zdaniem medyka, negatywny stosunek do propagandy rządowej czy też czynów polityków, powinien być ścigany z urzędu. Kary zaś powinny być bardzo dotkliwe i wymierzane w bardzo szybkim czasie.

Wyleczenie z nienawiści nie będzie możliwe dzięki „marchewce”, tylko poprzez „kij”. Pisałem kiedyś w tej sprawie do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, żeby zaostrzyć prawo i powołać w prokuratorach rejonowych komórki do szybkiego zwalczania hejtu na wzór rozwiązań przyjętych w Wielkiej Brytanii. (…) Gdyby w ciągu 48 godzin hejterzy ponosili adekwatną karę za swoje zachowanie, wydaje się, że znacznie spadłaby liczba takich sytuacji. Ci ludzie muszą wiedzieć, że coś im za to grozi. Dzisiaj mogą mnie zwyzywać, grozić mojej rodzinie śmiercią i nic im za to nie grozi – tłumaczył Fiałek.

Widzimy zatem doskonale, w którą stronę zmierza zamordyzm proponowany nie tylko przez przedstawicieli obozu władzy, ale także medialnych ekspertów, którzy zamiast medycyną zajmują się np. zmianami w przepisach prawa karnego.

 

Źródło: WP.pl