0

Wojna WISI W POWIETRZU! Polscy żołnierze w gotowości! Będą zmuszeni walczyć?

Share

Jesteśmy przygotowani, by interweniować, jeśli stabilność zostanie zagrożona – czytamy w komunikacie sił NATO stacjonujących w Kosowie (KFOR). Sytuacja na linii Serbia – Kosowo z godziny na godzinę staję się coraz napięta.

Oczy Bałkanów i Europy Środkowo-Wschodniej od kilkudziesięciu godzin bacznie obserwują sytuację na pograniczu Serbii i Kosowa. Według medialnych doniesień w nocy z niedzieli na poniedziałek na północy Kosowa doszło do protestów mieszkających tam Serbów. Powodem miał być nakaz zmian tablic rejestracyjnych samochodów.

Sytuacja okazała się jednak zdecydowanie bardziej poważna. Zamknięte zostały przejścia graniczne, a miejscowościach przygranicznych uruchomiono syreny alarmowe. Według kosowskiej policji manifestanci strzelali w kierunku sił porządkowych.

KFOR (Siły pokojowe NATO w Kosowie) uważnie obserwuje sytuację; jeżeli stabilność zostanie zagrożona, będziemy przygotowani, by interweniować zgodnie z mandatem nadanym nam na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ – przekazano w komunikacie opublikowanym przez KFOR.

Podejmiemy wszelkie niezbędne kroki, by zapewnić bezpieczeństwo w Kosowie – dodano.

Warto przypomnieć, że w ramach misji w Kosowie znajduje się obecnie ponad 300 polskich żołnierzy. Dowódca polskich sił, Tomasz Bąk, w rozmowie z „Fakt” podkreślił, iż jego zdaniem, napięta sytuacja wywoływana jest przez Rosję i jest to próba odwrócenia uwagi od wojny na Ukrainie.

Rosja zawsze wspierała Serbię, zawsze uważała za swojego przyjaciela – mówi w rozmowie z dziennikiem.

Przypomnijmy, że Serbia straciła kontrolę nad terytorium Kosowa po kampanii NATO w 1999 roku. Władze w Belgradzie odmawiają uznania niepodległości swojej byłej prowicji ogłoszonej w 2008 roku.

 

Źródło: Fakt